Nie samym gotowaniem człowiek żyje :) Może trochę zboczę z tematyki bloga, ale z chęcią podzielę się z Wami moimi domowymi sposobami na pielęgnację ciała, włosów i twarzy :) O siemieniu lnianym przeczytałam na pewnym blogu klik i postanowiłam z miejsca go wykorzystać :) Skorzystałam oczywiście z płukanki do włosów, którą szczerze polecam. Moje włosy dawno nie były tak nawilżone i sypkie. Zrobiłam również maskę i moja cera podziękowała mi za nią.
Po ugotowaniu ziarenka spokojnie można wykorzystać jako peeling do ciała lub twarzy. Wystarczy zmieszać je z żelem do mycia twarzy i gotowe :) A takie cuda tylko po ugotowaniu ziaren siemienia lnianego :)
Oczywiście trzeba je odcedzić. Chyba, że lubicie wyczesywać ziarenka z włosów, gdy wykorzystacie jako płukankę do włosów :)
Składniki na maskę, peeling i płukankę:
- 2 łyżki ziaren siemienia lnianego,
- 2 szklanki wody,
- letnia woda do płukanki,
- żel do mycia twarzy.
Wykonanie:
Gotować ziarna siemienia lnianego w dwóch szklankach wody, przez 15 minut, ciągle mieszając.
Po upływie czasu od razu przecedzić przez sitko do naczynia. Powstanie tzw "glutek". Podzielić go na dwie porcje. Jedną większą, która będzie użyta do płukanki i drugą mniejszą, którą wykorzystamy jako maska. W przypadku płukanki rozcieńczamy wodą według uznania i wykorzystujemy do ostatniego płukania po umyciu włosów. W przypadku maski, czekamy aż odrobinę stężeje i nakładamy na twarz. Jeżeli boicie się, że ścieknie z twarzy można wykorzystać gazę lub chusteczki higieniczne.
Ugotowane ziarna przełożyć do miseczki i wymieszać z żelem do mycia twarzy.
Gotowe i możecie cieszyć się pięknym wyglądem ;)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz