Dużo ostatnio czytałam o młodym jęczmieniu. Jednak jak pomyślałam, że mam wypić pył trawy, to szczerze powiedziawszy ostro się skrzywiłam :) To w sumie to samo, jak wziąć skoszoną trawę z podwórka i wymieszać z wodą. No, ale trzeba trochę kombinować i próbować nowych rzeczy. Tym razem poszłam za ciosem i zmiksowałam jedną łyżeczkę młodego jęczmienia z dodatkiem pomarańczy, selera naciowego i imbiru. Ostatnia przyprawa w zupełności niszczy posmak trawy w koktajlu :) Sądzę, że to będzie mój hit w koktajlach ;) W sumie do czasu, aż nie zużyję tego jęczmienia do końca :)
Mimo wszystko polecam osobom, które chcą spróbować czegoś nowego.
Składniki:
- 3 łodygi selera naciowego,
- 2 pomarańcze,
- 3 cm imbiru,
- 2 łyżeczki miodu,
- 1 łyżeczka oleju kokosowego,
- 1 łyżeczka siemienia lnianego ( w całości),
- mineralna woda ( ilość według uznania).
Wykonanie:
Selera naciowego dokładnie pokroić i umieścić w naczyniu do blendera. Obrać pomarańcze i imbir, drobno podzielić i pokroić, dołożyć do selera naciowego. Dodać olej kokosowy, siemię lniane, miód, odrobinę wody i zmiksować na gładko. Uzupełnić wodę według własnego uznania.
Zdrówko :)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz