Danie powstało na podstawie inspiracji programami w kuchni plus. Nie wiem, czy uwielbiacie ten program, ale ja go wręcz kocham. Często czerpię inspirację z podobnych programów kulinarnych. W ten weekend miałam do dyspozycji mango i nie bardzo wiedziałam co z nim można zrobić :) Wymyśliłam marynatę do filetów z kurczaka, które później nadziałam na patyczki, jako szaszłyki.
W sumie jeszcze nie ma sezonu grillowego, ale.....kto komu zabroni użycia elektrycznego. Jeżeli nie lubicie szaszłyków, z powodzeniem możecie wykorzystać marynatę, jako sos do ryżu z kurczakiem :) Mimo, że jest okropnie ostre, to powiadam Wam, że na prawdę warto spróbować :) Szaszłyki można podawać z miksem sałat z ulubionym dressingiem. U mnie z racji, że zostało trochę sosu, podgrzałam go i wykorzystałam jako sos do szaszłyków :)
Gorąco polecam :)
Składniki:
- 2 piersi z kurczaka,
- 1 dojrzałe mango,
- 2 cm imbiru,
- 2 łyżki oliwy,
- 1 limonka,
- 1 pomarańcza,
- 1 mała papryczka chili,
- 3 ząbki czosnku,
- sól,
- świeżo zmielony czarny pieprz,
- 7 patyczków do szaszłyków.
Marynata:
Obrać mango i pokroić na mniejsze części, zmiksować na gładkie puree. Imbir obrać i zetrzeć na tarce o drobnych oczkach. Zetrzeć skórkę z limonki. Papryczkę chili drobno pokroić. Można usunąć nasiona. Ząbki czosnku przecisnąć przez praskę. Dodać do metalowej miski: mus z mango, imbir, skórkę limonki, papryczkę chili, czosnek, oliwę, sól i pieprz. Wycisnąć sok z limonki i pomarańczy. Dokładnie wymieszać.
Filety z kurczaka opłukać i pokroić na kostkę 4 x 4 cm, lub mniejsze. Dodać kurczaka do marynaty i marynować od 3-12 godzin.
Patyczki zamoczyć w zimnej wodzie na około 30 minut przed grillowaniem. Nadziać kurczaka na patyczki, tak po około 4-5 kawałków na jednym patyczku.
Nagrzać grill elektryczny. Grillować szaszłyki na rumiany kolor.
Pozostałą marynatę przelać do garnuszka i podgrzać około 10 minut. Przestudzić i przelać do małej miseczki.
Szaszłyki podawać na mieszance sałat skropionym ulubionym dressingiem.
Smacznego :)





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz