Szukając pewnej alternatywy dla ciast z mąki pszennej i wykorzystywanego masła, spróbowałam zrobić coś niekonwencjonalnego. Do tego celu wykorzystałam czarną fasolę. Jednak kompletnie nie czuć jej w cieście. Rzekłabym raczej, że poprzez dodanie bardzo dojrzałych bananów kompletnie jej nie czuć. Za gładką strukturę ciasta odpowiada bardzo dobry blender o mocy 400W. Jeżeli nie mamy blendera ręcznego typu "żyrafa", to możemy spokojnie wykorzystać do tego celu blender kielichowy.
Cisto pieczemy w keksówce lub na średniej wielkości blaszce- u mnie ta ostatnia była na topie :)
Co więcej mogę napisać o tym cieście? Na pewno to, że jest bardzo wilgotny i czekoladowy- słowa mojej Drugiej Połowy. A wiem, że posmakowało mu bo prosił dwa razy o dokładkę. W efekcie dostał ciasto do pracy :)
Ciasto bardzo szybko się robi.
Spróbujcie, jeżeli lubicie wszelkie nowości w kuchni.
Składniki:
Ciasto:
- 2 puszki czarnej fasoli 400 g,
- 4 jajka,
- 4 łyżki kakao,
- 4 łyżki miodu lub syropu klonowego,
- 10 sztuk daktyli,
- 2 bardzo dojrzałe banany,
- 10 kropli aromatu migdałowego,
- 2 łyżki mielonego siemienia lnianego,
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej.
Polewa:
- 3-4 łyżki oleju kokosowego,
- 100 g czekolady gorzkiej 90%,
- 1 łyżka miodu,
- 5 daktyli,
- 100 ml wody.
Wykonanie:
Piekarnik nagrzać do 180 stopni, z funkcją grzanie góra/dół.
Ciasto:
Fasolę odcedzić na durszlaku lub sitku ( pozbyć się zalewy) i umieścić w misce. Dodać 4 żółtka, kakao, miód lub syrop klonowy, pokrojone banany, aromat migdałowy, siemię lniane, sodę oczyszczoną. Bardzo dokładnie zmiksować.
Białka ubić na sztywną pianę.
Daktyle pokroić na drobno.
Do masy dodać jedną łyżkę piany z białek i bardzo delikatnie wymieszać. Postępować tak z resztą. Na koniec dodać daktyle. Dokładnie wymieszać.
Przelać do keksówki lub małej formy, wyłożonej papierem do pieczenia.
Piec około 35 minut do tzw.: suchego patyczka.
Przestudzić.
Polewa:
W garnuszku dodać olej kokosowy i wodę. Podgrzać. Pod żadnym pozorem nie dodawać wody do już podgrzanego oleju kokosowego, gdyż woda będzie pryskać po całej kuchni. Dołożyć drobno pokrojoną czekoladę i miód. Stopić dokładnie. Pokroić daktyle i na koniec dodać do polewy. Gotową polewą polać ciasto.
Smacznego :)
Nasze lunchbox'y do pracy :)






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz