Przepis powstał na podstawie sławnego Boeuf Bourguignon, czyli wołowiny po burgundzku. Zastanawiałam się nad połączeniem smakowym wołowiny i dynią. Mus w tym przepisie zrobiłam poprzez opiekanie pokrojonej dyni ze skórką w piekarniku. Później obrałam ze skóry i zmieliłam blenderem na gładki mus. Sądzę, że będzie to idealne danie na niedzielny obiad lub przyjęcie w gronie bliskich.
Składniki:
- 0,5 kg rostbefu, może być zrazowa górna lub antrykot,
- 3 marchewki,
- 2 pietruszki,
- 1 cebula,
- 3 ząbki czosnku,
- 0,5 litra wina wytrawnego lub półwytrawnego czerwonego,
- 0,5 litra bulionu wołowego, jak nie ma to może być przegotowana woda,
- sól i pieprz,
- 1 szklanka musu z dyni,
- 3 ziarna ziela angielskiego,
- 2 liście laurowe.
Wykonanie:
Wołowinę pokroić na cienkie płaty obsypać świeżo zmielonym pieprzem, nie solić. Marchewki i pietruszki obrać i pokroić na talarki. Cebulę pokroić w pióra. Czosnek rozgnieść nożem i poszatkować.
Na dobrze rozgrzanej patelni obsmażyć mięso na oliwie z dodatkiem masła, żeby pozamykać pory. Obsmażone przełożyć do brytfanki.
Na patelni po mięsie przesmażyć pokrojoną cebulkę, dorzucić czosnek, marchewki i pietruszki. Gdy się lekko zrumienią, dolać winko, dokładnie przemieszać i razem przełożyć do brytfanki.
Dolać bulion ( ewentualnie woda), wrzucić mus z dyni, ziele angielskie i liście laurowe, doprawić pieprzem i solą oraz gotować do miękkości mięsa, tak przez 1,5 godziny lub więcej.
Podawać z surówką z buraczków i pieczonymi ziemniakami.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz